JubyXziom
User Cabal AnD ET Player


Ulubiony typ gier?: MMORPG
Wiek: 16 Do³±czy³: 08 Lut 2009 Posty: 62 Piwa: 20/1 Sk±d: Rzeszów
|
Wys³any: 2009-02-12, 13:28 Alone in the Dark V: Near Death Investigation
Ulubiona Firma Sptrzêtu Komp.?: Logitech |
|
|
Producent: Eden Studios
Wydawca: Atari
Dystrybutor: CD Projekt
Horrory to gatunek gier, po które siêgam bardzo czêsto i za ka¿dym razem obawiam siê czy pok³adane w projekcie nadzieje oka¿± siê prawdziwe, czy mo¿e bêdê najzwyczajniej zawiedziony. W tym w³a¶nie gatunku najczê¶ciej trafiaj± siê klocki, które zamiast straszyæ wywo³uj± ¶miech, a ich grywalno¶æ pozostawia wiele do ¿yczenia. Niestety klimat jest najwa¿niejszy, a straszenie w grach jest trudnym przedsiêwziêciem. Sztuka ta udaje siê tylko nielicznym, prawdziwe pere³ki zliczê natomiast na palcach jednej rêki. W¶ród moich osobistych faworytów wymieniæ mogê seriê Silent Hill, Resident Evil, Forbidden Siren, Project Zero oraz Alone In The Dark. Wszystkie one odegra³y znacz±c± rolê w ¶wiecie wirtualnych horrorów, a ostatnia z wymienionych serii jest protoplast± obecnych produkcji. To w³a¶nie w wydanym w 1992 roku Alone In The Dark zastosowano po raz pierwszy widok z trzeciej osoby, zmieniaj±c± siê dynamicznie kamerê oraz w pe³ni trójwymiarowy ¶wiat. Seria, choæ ma na karku 16 lat, trzyma siê bardzo dobrze. Niestety wydana niedawno pi±ta edycja przygód Edwarda Carnby jest nie ca³kiem udan± produkcj±.
Podobnie jak w edycjach poprzednich, g³ównym bohaterem Alone In The Dark jest wspomniany Edward Carnby. Facet budzi siê w samym ¶rodku Nowego Jorku i niestety z powodu amnezji nie pamiêta praktycznie nic. Nawet jego w³asne imiê wydaje siê ca³kowicie pustym i obcym d¼wiêkiem. Rozespany, nerwowo mruga oczami, poprawiaj±c tym samym ostro¶æ wzroku. Po chwili do jego uszu zaczynaj± dolatywaæ odg³osy pobliskiego dialogu, z którego wynika, ¿e mia³ miejsce jaki¶ eksperyment. Naprzeciwko naszego wyra znajduje siê jeszcze jedno, a na nim ledwie ¿ywy cz³owiek, zwany Paddington. Kilka sekund pó¼niej jeden z oprychów chwyta naszego bohatera i zaczyna go wlec w stronê wyj¶cia. Nie wszystko idzie jednak wed³ug planu i szybko okazuje siê, ¿e wspomniany eksperyment to tak naprawdê staro¿ytny rytua³, którego odprawienie uwolni³o spoczywaj±ce od wielu tysi±cleci z³o.
anifestacj± piekielnego pomiotu s± pêkaj±ce ¶ciany, pod³ogi i sufity oraz znikaj±cy w szczelinach ludzie. Nowoczesny wie¿owiec w centrum Manhattanu szybko zmienia swój wystrój i z wspania³ego niegdy¶ miejsca staje siê ruder±. Dziury w strukturach kondygnacji spowodowa³y tak wielkie uszkodzenia, ¿e budynek po prostu zaczyna siê rozpadaæ. Edward, nie zwa¿aj±c na niebezpieczeñstwo, brnie do przodu, a interfejs gry w tym czasie stara siê nauczyæ nas wszystkich podstawowych czynno¶ci, które potrzebne bêd± do ukoñczenia rozgrywki. Wstêp do Alone In The Dark jest bez w±tpienia jednym z najlepiej zrealizowanych wprowadzeñ do gier komputerowych jakie dane mi by³o zobaczyæ. Przechadzka po gzymsie wal±cego siê wie¿owca, z widokiem na rozpo¶cieraj±cy siê poni¿ej Central Park, to niezapomniane wra¿enie. Nawet drobne problemy ze sterowaniem nie s± w stanie przyæmiæ tych pierwszych kilkunastu minut zabawy. Poezja… po prostu poezja.
Niestety, kiedy opadn± emocje zwi±zane z pierwszym wra¿eniem, ich miejsce zajmuje frustracja i przeklinanie. Obie reakcje s± odpowiedzi± na bardzo niedopracowane sterowanie oraz wszechobecne b³êdy techniczne. Alone In The Dark powinien byæ w produkcji przynajmniej kilka dodatkowych miesiêcy, mo¿e wówczas na rynku pojawi³by siê projekt pozbawiony obecnych niedoci±gniêæ i nieco mniej wkurzaj±cy. Co ciekawe, gra pomimo wielu baboli potrafi wci±gn±æ i, z drobnymi wyj±tkami, gra³o mi siê ca³kiem nie¼le.
Galeria:
 |
|